Warberg, lata okupacji

Lata okupacji to mroczny okres dziejów Sulęcinka, choć  może nie tak tragiczny jak w innych regionach kraju. Kościół w Solcu i szkoła w Sulęcinku zostały zamknięte. W nowo wybudowanym budynku Państwa Dudkiewiczów, zakwaterował się niemiecki oddział wartowniczy , strzegący mostów kolejowych .                                                Dom Dudkiewiczów, gdzie zakwaterowali się Niemieccy żołnierze.

 

 

Zniszczony most na Warcie w Solcu. Drugie zdjęcie : „ codzienność okupacji”

Pierwsze działania zwiadowczo- wyzwoleńcze miały miejsce w okolicy Borowo – Sulęcinek, gdzie jesienią 1944r. desantował sowiecki oddział. Grupa została rozbita w toku niemieckiej obławy. Jeden z żołnierzy zastrzelony został w czasie ucieczki za zabudowaniami Gajówki Małoszki, drugi natomiast zdołał zbiec.
W styczniu 1945r, po  wielu latach zamieszkiwania tych ziem, Niemieccy koloniści pakowali swój dobytek na wozy i przy siarczystym mrozie uciekali  przed zbliżającym się frontem. Cześć z nich w latach 70-90 przyjechała odwiedzić swoje  pozostawione gospodarstwa.

O stratach wojennych na facebok pisze użytkownik Sulęckie Olędry . Myślę , że autor się nie pogniewa jak zacytuję :

Koniec II Wojny Światowej, która w Europie nastąpiła 8 maja 1945r. spowodował wielkie straty materialne również w Sulęcinku. Sulęckie Olędry jako pierwszy publikuje nieznane dotąd dokumenty z roku 1945 opisujące powstałe szkody na skutek działalności okupanta niemieckiego.
Na ich podstawie wynika, że bardzo wielkie straty poniosła Publiczna Szkoła Powszechna w Sulęcinku tracąc np. piec żelazny, 6 ław czteroosobowych, 1 zegar ścienny, 1 kompletna umywalnia szkolna, 127 tomów biblioteki uczniowskiej czy 45 tomów biblioteki nauczycielskiej. Wysiedlono 105 osób, zabrany inwentarz żywy 188szt., przerwa w prowadzeniu gospodarstwa od 1miesiaca do 4 lat, 21 gospodarstw zniszczonych częściowo, 170 szt. zabranych maszyn rolniczych, 729 ton zabranych ziemiopłodów. Straty wojenne dotknęły również Kościół Katolicki w Solcu, który stracił 4 dzwony, 15 ornatów, 10 kap, 3 kielichy, 1 monstrancja, 40 lichtarzy metalowych, 2 kandelabry i 10 świeczników, tace, ampułki, naczynia do olejów, dzwonki, patena do chorych i 2 sztandary.”

 

Pani Kotke ,właścicielka Bogusławki z czasów wojny i pani Wanda Słocińska.

  1.  1941r. po powrocie z obozu jenieckiego Franciszek i Aniela Przybylscy z małą Irenką,  przy pracy w gospodarstwie ogrodniczym.